Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Renatabond | poniedziałek, 25, kwiecień 2011 17:16

poddanie

 

Rannym zmartwychwstaniem dźwignęłam się z łóżka

za oknem soczyste zielenie i żółcie

prosiła do siebie mchem okryta furtka

skrzypieniem gościnnym; pójdźże do mnie pójdźże.

 

Współmyślenie wniosłam w to co przed oczyma

dopłynęłam ciszą do grządek sumienia

swojską egzotykę zaczęłam rozpinać

a próbą oddechu ciało swe dotleniać.

 

I poddałam ducha poczułam jak bierna

pierwowzór zostawiam przy skrzypiącej furtce

porannowiośniane tańczyłam misteria

próżno szukać ciała w mgieł rannych koszulce.

 

Szkic narysowany wyobraźni ręką

rwał świeżutkie mlecze kolorami syte

pod twym czujnym okiem pod twoją opieką

przynosiłam z sercem wonne rekwizyty.

 

 

{jcomments on}

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: