Sępi wzrok ludzi
siedzących na skasowanych miejscach,
wysysających umysły
źle bijących serc;
ucieczką jedynie obrazy
cicho płynące w pełnym tramwaju.
Przystanków oddechy i szum
tupotu palących spraw.
Przemoknięty Kraków
nie przywitał mnie radośnie.
{jcomments on}
Please wait...