W dolinie, w której niebo
W pięciu się przegląda stawach,
Mieszkał sobie mały Misio,
Który wszystko chętnie zjadał.
Swój apetyt zaś najchętniej
Miś twarogiem zaspokajał,
Do którego i szczypiorek,
I rzodkiewki moc dodawał.
Dnia pewnego na kolację
Misio z mamą przygotował
Twarożku ogromną porcję
I sam wszystko spałaszował.
Potem wypił duszkiem niemal
Wielki kubeczek herbatki.
I pomyślał: „Teraz trzeba
Na deser zjeść czekoladki”.
Miś nawet nie zauważył,
Jak tabliczka cała znikła,
Tylko poczuł jak brzuch boli...
Ooo, to sprawa strasznie przykra.
Brzuszek bardzo mocno bolał.
Miś nie wiedział, co ma począć,
Więc zawołał swą mamusię
I zapłakał: „Boli brzuszek”.
Mama brzuszek pogłaskała,
Świeże ziółka zaparzyła,
Misiaczkowi je podała,
I do dna wypić kazała.
Miś posłusznie ziółka wypił,
Chociaż były bardzo gorzkie.
Lecz na szczęście już po chwili,
Ból jak przyszedł, tak i odszedł.
Tak to właśnie czasem bywa,
Że nas mocno boli brzuszek
I cierpimy tak okropnie
Jak nasz Misio Łakomczuszek.
{jcomments on}
Please wait...