Tułał się wietrzyk po świecie całym,
Szukając domu dla siebie,
A w lesie drzewa dumnie szumiały
I chmurki mknęły po niebie.
„Gdy spadnie deszcz, co ze mną się stanie,
Do jakiej pójdę kryjówki?”
A trawy kładły się na polanie,
Kwiaty chyliły swe główki.
„Gdzie się położę spać po podróży,
Gdy ciemna nocka nastanie?
Gdzie mogę spocząć, gdy mi się znuży
To ciągłe gnanie i wianie?”
Wtem znalazł wietrzyk dziuplę dzięcioła:
„Tu będzie ciepło i miło!”
Schował się tam i nagle dokoła
Bardzo się cicho zrobiło:
Stanęły chmurki, kwiaty na ziemi
I trawa się nie kołysze…
Hej, wróć, wietrzyku, bo bardzo chcemy
Szum twój wśród liści usłyszeć!
Please wait...