Była raz w skale wody kropelka,
Co w długą podróż popłynąć chciała,
Ale to dla niej sprawa zbyt wielka,
Bo ta kropelka była zbyt mała.
Więc rzekło do niej czyste źródełko,
Które pod ziemią ukryte było:
„Ja cię zabiorę, miła kropelko,
W podróż, o jakiej ci się nie śniło.”
Górskim strumykiem dzielnie przebrnęła
Przez wsie, miasteczka, pola i lasy,
Dalej potokiem wartkim płynęła,
By w końcu dotrzeć do Wisły naszej.
Z Wisłą zwiedziła Wawel w Krakowie,
Kościół Mariacki i Sukiennice.
Potem stanęła w drogi połowie,
Żeby podziwiać Polski stolicę.
A tu, w Warszawie, na nią czekała
Na Starym Mieście mała Syrenka.
Królewski Zamek jej pokazała
Oraz przepiękny pałac w Łazienkach.
W mieście Toruniu, u Kopernika,
Co astronomem był, zagościła,
Z pieskiem Filusiem zjadła piernika
I w stronę Gdańska prędko ruszyła.
Tam rzekł jej Neptun: „Może byś chciała
Mieszkać w Bałtyku wraz z bursztynami?”
Kropelka chętnie na to przystała
I teraz pływa z morza falami!
{jcomments on}
Please wait...