Wstało dziś słońce z samego rana,
By udać się na wycieczkę.
Lecz ziemia, bardzo jeszcze zaspana,
Chciała się zdrzemnąć troszeczkę.
– Gdzie się tak spieszysz jeszcze przed świtem,
Wszak świat dopiero się budzi.
– Mam prezent – rzekło słonko z zachwytem –
Dla roślin, zwierząt i ludzi!
Wzbiło się w górę i oświeciło
Las, który w mroku spał cały,
A jego światło wnet obudziło
Ptaki, co w drzewach mieszkały.
Więc poszło dalej nasze słoneczko,
Rzucając wokół promienie,
I przystanęło nad bystrą rzeczką,
By ogrzać karpie i klenie.
Potem zajrzało nam do ogrodu,
Pomogło dojrzeć owocom…
I wędrowało tak do zachodu,
Kryjąc się w zmierzchu przed nocą.
{jcomments on}
Please wait...