Subskrypcja

Wpisz swój e-mail, a będziemy Cię informować o najnowszych wydarzeniach na Zaszafie.pl!

Nasza klasa

Katarzyna Czaplicka | poniedziałek, 20, grudzień 2010 12:02

AFERA W ZAGRODZIE

 

Dziś od rana na podwórku

Wielkie zamieszanie,

Bo, podobno, ktoś Burkowi

Zjadł pierwsze śniadanie.

 

– Hau, hau – szczeknął piesek z żalem –

Gdzie mój kawał mięsa?
Ktoś go zjadł i nie zostawił

Dla mnie ani kęsa!

 

– Kukuryku – zapiał kogut –

To bardzo nieładnie.

Niech na tego, kto to zrobił,

Ciężka kara spadnie.

 

– Ko, ko, ko, to nie do wiary –

Zagdakała kurka –

Jakże można zabrać komuś

Śniadanie z podwórka!

 

– Gę, gę – gąska zatroskana

Rzekła do gąsiora –

Chodźmy razem i o pomoc

Poprośmy kaczora.

 

– Kwa, kwa, kwa, a cóż ja mogę

Poradzić wam na to?

Trzeba znaleźć nam złodzieja

I ukarać za to.

 

Kaczor zwołał nadzwyczajne

Zebranie w stodole

I poprosił, by zwierzęta

Siadły grzecznie w kole.

 

– Moi drodzy, przykra sprawa

Dziś rano wynikła:

Psu Burkowi porcja mięsa

Tajemniczo znikła.

 

Jeśli widział ktoś lub słyszał

Coś podejrzanego,

Niechaj powie, bo musimy

Odnaleźć winnego.

 

– Mu, mu – krówka zamuczała –

Widziałam na łące,

Jak z podwórka uciekały

Dwa szare zające.

 

Świnka na to – Ja słyszałam,

Jak o wczesnej porze

Ktoś nieznośnie hałasował,

Chrum, chrum, chrum, w oborze.

 

Może to był dzik, a może

Lis albo i sarna...

I tak trwała przez dzień cały

Ta dyskusja gwarna.

 

– I ha ha – koń zarżał wreszcie –

Zapytajmy Burka,

Jak to było, gdy mu mięso

Skradziono z podwórka.

 

Burek więc im opowiedział:

– Spałem sobie błogo,
Kiedy nagle usłyszałem,

Że ktoś idzie drogą.

 

Patrzę, a przy budzie leżą

Schab i kości białe.

Kości zjadłem, ale mięso

Na rano schowałem.

 

Jednak, gdy się obudziłem,

Schabu już nie było...

 

– Piesku, piesku, wszak to wszystko

Tylko ci się śniło!

 

 

{jcomments on}

 

(0 - głosowań)

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Tytuł:
Komentarz: